Nie jestem zwolenniczką keksów. Prawdę mówiąc nigdy ich nie lubiłam. Gdy byłam mała często był u nas w domu...a to na deser po obiedzie...a to goście przyjdą i trzeba mieć. Mama moja chyba bardzo go lubiła bo znikał z zawrotną prędkością podskubywany przy wieczornym filmie w telewizji.